Ulga dla kasy średniej

IMG_8915_edytowany_19095cec6a.webp
Anna Lademan
FB-Polski-Lad-przeswietlam.png
Opublikowano

Co z tą ulgą dla klasy średniej?

Nowy rok przywitał szeregiem zmian, których hasła przewodnie są nam już znane na pamięć, ale czy wiemy o co w zasadzie w tym wszystkim chodzi? Zacznijmy od hasła najgłośniej i najczęściej powtarzanego, a więc ULGA DLA KLASY ŚREDNIEJ. 

 

Spotykamy się z powszechną opinią, że jest to „ulga dla wszystkich pracujących” i już tutaj należy powiedzieć STOP. Ulgą dla klasy średniej są objęte osoby, które uzyskują przychody opodatkowane według skali podatkowej. Oznacza to, że osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, umowę o dzieło, emerytom i rencistom, czy prowadzącym działalność gospodarczą opodatkowaną w formie karty podatkowej, na ryczałcie, czy podatkiem liniowym nie przysługuje ulga dla klasy średniej. Dlatego też pamiętajmy, zanim zaczniemy z radością liczyć przysługujące nam odliczenia - zajrzyjmy do ustawy lub zasięgnijmy opinii fachowców.

 

Załóżmy, że kwalifikujemy się pod względem powyżej opisanego kryterium do tzw. ulgi dla klasy średniej, ale co dalej? Ustawodawca trochę zrzucił na płatnika a trochę na samego podatnika, pozwalając pracownikowi samemu podjąć decyzję, czy pracodawca naliczać ma ulgę, czy też nie. O ile szacujemy, że nasz dochód będzie mieścił się w przedziale od 68.412 zł do 133.692 zł decyzja jest w miarę prosta i nie wywołuje nieprzyjemnych konsekwencji dla przeciętnego Kowalskiego. Jeżeli wiemy, że nasze dochody kształtować będą się finalnie poniżej 68.412,00 zł lub powyżej 133.692 zł składamy pracodawcy oświadczenie o rezygnacji z naliczania ulgi i po sprawie. 

 

Czy to faktycznie takie proste? Nie do końca. Problem pojawić się może w momencie, kiedy w trakcie roku wystąpią okoliczności, których nie przewidzieliśmy, straciliśmy pracę, pracodawca chcąc nas docenić wypłacił nagrodę, z umowy o pracę przeszliśmy np. na umowę o dzieło lub odwrotnie, rozpoczynamy prowadzenie działalności gospodarczej opodatkowanej w inny sposób niż skalą podatkową, przeszliśmy na zasiłek macierzyński itd. 

 

Można by rozprawiać godzinami na temat sytuacji, które mogą doprowadzić do utraty ulgi dla klasy średniej, ale co wtedy? Najwyższą wysokość omawianej ulgi szacuje się na poziomie 13.458,24 zł i tą właśnie kwotę w najgorszym wypadku należy zwrócić składając roczne zeznanie podatkowe. Pamiętajmy jednak, że to my, jako pracownicy mamy obowiązek pilnować naszych rocznych dochodów i ewentualnego przekroczenia, a pracodawca ma obowiązek w przypadku braku naszej rezygnacji obliczać ulgę w każdym miesiącu, w którym nasz dochód mieści się w przedziale od 5.701 zł do 11.141 zł. 

 

Czy nie byłoby lepsze więc zrezygnować z naliczania przez pracodawcę ulgi dla klasy średniej? W niektórych przypadkach na pewno, tym bardziej, że nawet nie odliczając jej miesięcznie, na koniec roku mamy prawo z niej skorzystać i uzyskać cały roczny zwrot, o ile oczywiście spełniamy szereg ściśle określonych warunków.

 

Ja osobiście wyznaję zasadę, że wolę spać spokojnie, być mile zaskoczona i otrzymać jednorazowy zastrzyk gotówki, niż denerwować się, czy na koniec roku nie będę musiała zwracać pieniędzy fiskusowi. Pamiętajcie jednak, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, zatem w przypadku pytań nasi prawnicy pozostają do dyspozycji tel. 883 696 055,  kontakt@prawo-mediacje.pl